Alkohol

Cześć

    Jak widać po tytule dzisiaj będzie o alkoholu. Zaczęły mi się ferie więc mam dużo czasu na rzeczy, które trochę odsunęłam na dalszy plan. A poza tym to mi się nudzi. Czuję, że będę pracoholiczką skoro już teraz gdy nie mam co robić to nie potrafię nie robić nic. Choć jestem z natury leniwą osobą. To trochę paradoks, ale cóż... ludzie są dziwni.

   Zanim zacznę swoją tyradę. Mam pytanie. Czy któreś z was kiedyś dostrzegło w lato taki moment gdy świeci słońce, jest piękne niebieskie niebo, nieliczna ilość chmur, która raczej tylko dodaje piękna wszystkiemu? I nagle zaczynają napływać ciemne, intensywne, granatowe chmury. I to jest ten moment gdy one zaczynają się mieszać w jedno. A blask słońca sprawia, że widać to wszystko jeszcze bardziej intensywnie. To wyjątkowo piękny widok. Wyładowaniem jest burza.

 Ale dzisiaj miało być o czym innym. Prawie o tym zapomniałam. ALKOHOL. Piękna sprawa. Niesamowite odurzenie. Zapomnienie. Stracenie kontroli. Odcięcie się od myślenia. Zagłuszenie wyrzutów sumienia. Znieczulenie. Zabawa. Śmiech. Lepszy humor. Jeszcze więcej zabawy i śmiechu.

  To chyba całkiem dobra definicja alkoholu. Konsekwencje też mogą być rozmaite. Powody wymieniłam powyżej. Sama często właśnie dla tych wszystkich rzeczy piłam. Przeważnie wódkę, czasem whisky. Ale zawsze podobała się tequila. Nie, muszę sprostować. Podobało mi się samo słowo i jego wymowa. Nie wiem dlaczego. Tequila nie ma poszanowania dla ludzkiego organizmu.
Wiem co mówię. Ale teraz już nie piję ani wódki, ani whisky (swoją drogą to whisky jest okropne w smaku). Uwielbiam wino. W odpowiednich ilościach. Nie lubię tracić kontroli. Nazywam wino "rozweselaczem". Wino również otwiera ludzi. Często piszę wiersze gdy już jestem porządnie wstawiona. Ten trunek pozwala mi na chwilę zapomnieć o tym, jak jestem i otwiera rzeczy, które zamknęłam w sobie. W tym wrażliwość.

 No dobra. Ale co tak naprawdę daje alkohol prócz cholernego kaca i niszczenia wątroby? Rozumiem dlaczego ludzie lubią go pić. Młodzi mają swoje problemy. Czasem poważne, czasem nie. Nigdy do końca nie można zrozumieć drugiej osoby. No chyba, że jakimś cudem zamienilibyśmy się z nią życiami. Nie można zbyt pochopnie oceniać ludzi. Przyznaję, że to dosyć trudne. Przychodzi to bardzo łatwo. Tak samo jak zatracenie się w tym odurzeniu. Ale czy to naprawdę tak działa? Nie, ludzie zbyt często nie widzą, że to tak naprawdę tylko zakleszczenie.

 Nie chcę nikogo umoralniać. Ale alkohol z niektórymi nie robi nic dobrego. Z dziewczyn wyłażą niekiedy dziwki, a faceci korzystają z łatwej... okazji. A później przychodzi płacz, wyrzuty sumienia. Tego wszystkiego naprawdę można uniknąć. Nie jestem za abstynencją, ale za lekkim umiarkowaniem. Alkoholizm to dosyć powszechna choroba. Nie widzę też sensu w chlaniu do nieprzytomności.

                         Czy to naprawdę jest warte tego wszystkiego co się dzieje potem?


Nie wiem czy ten post był dobry. Mam nadzieję, że zadowolił was bardziej niż mnie. Ciężko jest mówić o czymś kiedy nie ma się choć jednej osoby z którą można by dyskutować. No ale cóż... tak bywa.

                            Do kiedyś tam. Żegnam


 

Komentarze

  1. Pić trzeba umieć, ale najlepiej nie pić wcale - nawet niewielka ilość szkodzi, zwiększa ryzyko wielu chorób. Lubię wypić lampkę wina, ale nie piję, żeby się upić, a wielu właśnie do tego dąży. Nie potrafią odstawić napoczętej flaszeczki do szafy... Gdy słyszę "Ze mną się nie napijesz?" to mam ochotę uciekać. Nie znoszę namawiania do picia, nie lubię, gdy ktoś przekracza granicę, za którą się już nie kontroluje. Dużo mogłabym o tym pisać.

    OdpowiedzUsuń
  2. Oj z alkoholem to trzeba uważać, mimo kilku zalet, to myślę, że jest dużo więcej konsekwencji :)
    blog | YouTube

    OdpowiedzUsuń
  3. bardzo merytoryczny post, dobrze się czytało :D

    Mój blog KLIK

    OdpowiedzUsuń
  4. Hej! Świetny post :)

    obserwuje i zapraszam do mnie :
    milentry-blog.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
  5. Alkohol jest dobry, ale w umiarze. Uważam, że to nic fajnego z nim przesadzać.

    Pozdrawiam i zapraszam do mnie:
    Nowy post-klik!

    OdpowiedzUsuń

Prześlij komentarz

Popularne posty z tego bloga

Moralność i sumienie młodych

Znudzenie ludźmi

Surowy dziad